Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
40.


Gina i Hiro

Do Krainy Magii zajrzało 33875 osób

.:: Księga ::.
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

.:: O mnie ::.

Sądzimy, ze tak naprawdę nikogo nie obchodzi to kim jesteśmy, co robimy, ile mamy lat, gdzie mieszkamy. Jeśli już was to zainteresuje napiszcie do nas maila. To będzie o wiele prostsze.


Ukochaj nas

.:: Archiwum ::.

2009 Lipiec

.:: Fav ::.

sex-drugs-and-rock-n-roll.blog4u.pl
naj-kapitan.blog4u.pl
world--akatsuki.blog4u.pl
datain-love-story.wjo.pl



.:: Linki ::.



.:: Muzyka ::.




>>Szablon wykonałaRini

powered by: blog4u
Strona Główna

40.

Skrzywiłam się nieznacznie, kiedy wzrok Nejiego powędrował za dziewczyną w krótkiej spódniczce, która ledwo zakrywała jej pośladki. Kiedy znowu spojrzał przed siebie jego oczy zatrzymały się na moim ostrym spojrzeniu. Niebezpiecznie przymrużyłam oczy. Zaraz po tym poczułam czyjąś dłoń na pośladku, niemal zachłysnęłam sie powietrzem. Odwróciłam wściekła głowę i wymierzyłam mocny cios w policzek Kakashiego. Skrzywił się, a jego głowa odleciała lekko na bok. Neji chiał coś powiedzieć, ale cicho warknęłam w jego stronę.
- Oboje dajcie mi spokój. - Poprosiłam. Chciałam coś jeszcze dodać, ale tylko potrząsnęłam głową i odeszłam od nich.
- Ja po prostu już nie mam siły ci nic tłumaczyć... - Powiedział cicho Neji idąc nadal za mną. Westchnął i nadal lustrował spojrzeniem wszystkie napotkanie dziewczyny.
- Nie chcę żadnego tłumaczenia, po prostu daj mi spokój. - Skręciłam w najbliższą boczną uliczkę i stanełam jak wryta widząc przed sobą wysokiego blondwłosego chłopaka. Zaczerwieniłam się gwałtownie. - Przepraszam... Za... Zamyśliłam się.
- Nie szkodzi. - Odparł uśmiechając się lekko. Zlustrował mnie wzrokiem i lekko zmrużył oczy jeszcze szerzej się uśmiechając. - Może ci w czymś pomóc?
- Właściwie to... - Zaczęłam cicho i odwróciłam głowę. Neji teraz rozmawiał z jakąś czarnowłosa dziewczyną, która wdzięczyła się do niego, a jemu to najwyraźniej się podobało. - Właściwie to tak. Jestem w Iwie pierwszy raz.... I chciałam wziedzić wioskę... - Powiedziałam trochę zawstydzonym tonem.
- Szczerze mówiąc nie ma czego zwiedzać, ale moge ci pokazać góry i jaskinie na obrzeżach jeśli tylko zechcesz. - Odparł nadal się uśmiechając i wsadził dłonie do kieszeni.
- Chętnie, ale czas nas goni... Szukamy budynku Kage. - Odpowiedziałam doskonale udając zawiedziony ton. Lekcje w teatrze w dzieciństwie teraz się przydają.
- Może powtórzymy naszą ostatnią noc. - Usłyszałam namiętny głos tej dziewczyny.
- Przegiąłeś. - Szepnęłam sama do siebie, rozwścieczonym tonem. - Więc jak będzie? - Spytałam zwracając się do chłopaka i uśmiechnełam się do niego uprzejmie.
- Oh... Szkoda. - Odparł zwiedzonym tonem i przestał się na chwilę uśmiechać. Zastanowił się. - Czy jeśli wam pomogę będę mógł zaprosić cię wieczorem na spacer? - Spytał patrząc na mnie uważnie.
- Coś za coś? Nieładnie. - Skwitowałam, ale uśmiechnęłam się. - O której?
- Gdzie się zatrzymujecie? - Spytał znów się uśmiechając.
- W jakimś hotelu, podobno niedaleko budynku Kage. - Odpowiedziałam chwile się nad tym zastanawiając. Uśmiechnęłam się miło.

- Nienawidzę cię Tsunade. - Syknęłam pod nosem, rozczesując w lustrze włosy. Dostałam pokój z Nejim i Kakashim i jest po po prostu bosko. Poprawiłam krótką spódniczkę i obciągnęłam lekko bluzkę w dół, sprawiając, że dekolt zrobił się wiekszy. Wyszłam z łazienki i przy drzwiach założyłam szpilki. Co dziwne... W Konoha był siarczysty mróz, a tu... Środek lata!
- Gdzie idziesz? - Zapytali równocześnie zaskoczeni Kakashi i Neji.
- A co was to obchodzi? - Spytałam zdziwiona. - Na spacer.
- W takim stroju? - Spytali obaj lustrując mnie wzrokiem. Neji warknął cicho w stronę Kakashiego.
- Tak, właśnie w takim stroju. - Odpowiedziałam i zmarszczyłam gniewnie brwi. - Jeszcze jakieś pytania?
- Tak. Idziesz sama? - Spytał Neji, a Kakahi zmierzył go wściekłym spojrzeniem.
- Jasne, że nie. Dla siebie by sie tak nie odstawiała. - Odparł szarowłosy z satysfakcją.
- A jest to dla ciebie jakas różnica, czy pójdę sama czy z kimś? - Spytałam i prychnełam pogardliwie. - Podobno nie masz siły, żeby mi wszystko tłumaczyć, więc ja też nie zamierzam tego robić.
- Masz przechlapane. - Stwierdził uradowany Kakashi patrząc na Nejiego.
- Zamknij mordę. - Odwarknął tamten i zerwał się z łóżka. Stanął i spojrzał na mnie, a potem znów usiadł. - Jak chcesz... Idź. Miłej zabawy...
- Owszem chcę. - Odpowiedziałam zadowolonym tonem. - I ty też ją zamknij Neji. - Dodałam niemiło i wyszłam.

Stanęłam jak wryta w progu. Zasłoniłam usta dłonią, żeby się nie zaśmiać. Kakashi leżał w łóżku, przywiązany do jego rogów i w dodatku zakneblowany. A Neji leżał u siebie i czytał książkę.
- Fetysz? - Zażartowałam i rzuciłam się na swoje łózko. Podłożyłam sobie ręce po głowę i wptrzyłam się w sufit z lekkim uśmiechem.
- Denerwował mnie. Ciągle coś o tobie mówił, a nie chcę słuchać o tym jakie ma gość fantazje. - Odparł spokojnie czarnowłosy i spojrzał na mnie uważnie. - Dobrze sie bawiłaś?
- W sumie dobrze, że nic z nim nie robiłeś, bo może nie miałbyś już ochoty na tą długonogą, czarną ślicznotkę. - Odparłam kąśliwie, nawet na niego nie patrząc. - Wspaniale. Iwa jest piękna...
- A blondyni z niej zabójczo przystojni prawda? - Spytał Neji i pokiwał w zamyśleniu głową. - Saori była kiedyś moją dziewczyną. Jakieś... Dwa miesiące temu, owszem. Ma ładne nogi.
- Ah... Neji... Powtórzmy naszą ostatnią noc. Przecież było tak cudownie! - Powiedziałam namiętyn głosem, idealnie parodiując tą dziewczynę. - Owszem, przystojni, i co?
- Nic. - Odparł szybko i znów wbił wzrok w swoja książkę. - Dizewczyny też są tutaj ładne. To wszystko...
- I to przypadek, że oglądasz się za wszystkimi, które mają na sobie krótkie spódniczki, tak? - Spytałam z lekkim wyrzutem. Teraz nawet jak bym chciała, to nie mogłam na niego spojrzeć, bo miałam zaszklone oczy.
- Powiedzmy, że mam za zadanie znaleźć tutaj z Kakashim tak jedną... Charakterystyczną dziewczynę. - Odparł Neji wzruszając lekko ramionami. - Szukamy jej już od pół roku na każdej misji w Iwie... A, że mamy "dodatkowe" zdolności musimy się rozglądać...
- No tak, każda wymówka jest dobra. - Mruknęłam cicho i westchnęłam. Z kącika mojego oka spłynęła łza spływając mi po skroni. - I pewnie wam to utrudniam tak? - Spytałam cicho. - Jak zwykle wszystko psuję i we wszystkim przeszkadzam.
- Nie. Po prostu nie wiedziałaś, więc rozumiem. - Odpowiedział spokojnie i uśmiechnął się delikatnie. - Tylko na drugi raz proszę... Nie chodź po zmroku z osobami których nie znasz. Ta wioska wcale nie jest przyjazna Hiro.
- Nie przejmuj się, udawaj, że mnie tutaj nie ma, tak jak ostatnio. Po prostu się do mnie nie odzywaj. - Poprosiłam i odwróciłam sie na drugi bok, tyłem do niego.
- Martwiłem sie. - Odparł cicho i już nic więcej nie powiedział. Znów zaczął czytać książkę.
- Niepotrzebnie. - Szepnełam, bardziej do siebie niż do niego i zkryłam poduszkę głową, żeby nie słyszał, że płaczę. Głupia Hiro...

Rini oder.... Tsuki 9/07/2009 19:51:44 [Powrót] Komentuj