Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
14.


Gina i Hiro

Do Krainy Magii zajrzało 35560 osób

.:: Księga ::.
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

.:: O mnie ::.

Sądzimy, ze tak naprawdę nikogo nie obchodzi to kim jesteśmy, co robimy, ile mamy lat, gdzie mieszkamy. Jeśli już was to zainteresuje napiszcie do nas maila. To będzie o wiele prostsze.


Ukochaj nas

.:: Archiwum ::.

2009 Lipiec

.:: Fav ::.

sex-drugs-and-rock-n-roll.blog4u.pl
naj-kapitan.blog4u.pl
world--akatsuki.blog4u.pl
datain-love-story.wjo.pl



.:: Linki ::.



.:: Muzyka ::.




>>Szablon wykonałaRini

powered by: blog4u
Strona Główna

14.

Znudzona usiadłam na podłodze. Nawet nie zorientowałam się kiedy za mną usiadła Gin i z moich długich, bo niemal do pasa włosów zaczęła pleść warkocze.
- Przestań. - Poprosiłam rozbawiona i potrząsnęłam głową.
- Jak z Sasuke? - Spytała znikąd Hinata, siadając skrzyżnie na dywanie, naprzeciwko mnie. Zarumeiniłam się lekko.
- Wczoraj byliśmy tylko w kinie, potem porozmawialismy u niego... Nic takiego. - Wyjaśniłam zakłopotana.
- Jasne... - Mruknęła rozbawiona TenTen. Nogi zarzuciła na oparcie kanapy, a dłowę spuściła w dół, widziała nas teraz do góry nogami.
- No tak! - Wybroniłam się szybko i zrobiłam naburmuszoną minę.
- Oj no nie obrażaj sie. - Poprosiła białowlosa szturchając mnie w bok.
- Nie obrażam się. - Odpowiedziałam zgodnie z prawdą i wstałam. - Może wino? - Zaproponowałam, ale nim zdążyły odpowiedzieć usłyszałam dzwonek do drzwi. - TenTen, otwórz. - Poprosiłam idąc do kuchni. Dziewczyna przytaknęła i poszła do drzwi. Usłyszałam jak nagle wszystko milknie.
- Cześć dziewczyny. - Usłyszalam tylko radosny głos Naruto. Zaskoczona cofnełam się, żeby zobaczyć, że w drzwiach stoją :Naruto, Sasuke, Neji i Kiba.
- Wybaczcie chłopcy, to kulturalna impreza. - Odpowiedziałam i dłonią pokazałam, że mają zawrócić. - I tylko dla dziewczyn.
- Tam gdzie dziewczyny, tam i my. - Stwierdził z szerokim uśmiechem Naruto, a ja westchnęłam zrezygnowana. Nim się zorientowałam TenTen i Kiba poszli w jeden róg pokoju, a Naruto z Hinata w drugi. - Świetnie. - Mruknęłam i poszłam do kuchni wyjąć ciasto.
- Pomóc ci? - Spytał Neji pojawiając się po chwili w drzwiach od kuchni.
- Nie trzeba. - Odpowiedziałam i niemal rzuciłam blache na blat szafki. - I tak spalone. - Mruknełam i ciasto razem z blachą wylądowało w śmieciach, jak zwykle zresztą.
- Spokojnie... - poprosił czarnowłosy, a ja poczułam jak kładzie mi dłonie na ramionach. Uśmiechnął się lekko. - Coś się stało?
- Owszem, stało się. - Przytaknęłam i lekko zdjęłam jego dłonie. - Tracę wszystkich, na których mi zależy. - Dodałam i wróciłam do salonu.
- Jak to tracisz? - Spytał zaskoczony idąc za mną. Stanął obok mnie i potoczył spojrzeniem po pokoju. - Nie zauważyłem żebyś kogos straciła...
- Najpierw Sasuke, odszedł do Orochimaru, potem zginęła moja mama i siostra, ojciec z bratem przeprowadzili się do Iwy, zupełnie o mnie zapominając. Niedawno Kakashi i znowu Sasuke. - Wymieniłam kolejno i westchnełam. Moje spojrzenie na chwilę zatrzymało się na twarzy Sasuke, jednak kiedy tylko on również skierował wzrok na mnie odwróciłam głowę w stronę okna.
- Znowu Sasuke? Czyli? - Spytał zaciekawionym tonem patrzac na mnie z wyczekiwaniem. Poczułam jak znów kładzie mi dłoń na ramieniu.
- Weź rękę i odsuń się ode mnie. - Poprosiłam zaciskając dłoń w pięść. - Chociaż ty mnie nie krzywdź. - Zawyłam cicho z wściekłości. - Boże... Dlaczego ja się muszę zakochiwać!? - Spytałam samą siebie, zrozpaczonym głosem. Nagle wszystko umilkło, a wszystkie spojrzenia wzróciły sie na moja skromną osobę. - Nic nie mowiłam. - Szepnełam i odwracając się na pięcie, w spódniczce i bluzce bez ramiaczek wyszłam na dwór.
- Mogłabyś chociaż sie nie obrażać na cały świat. - Zauważył Neji wychodząc za mną. Mruknął niezadowolony kiedy sie nie zatrzymałam. - I nie ignorować mnie.
- Wolno mi. - Mruknęłam mając na mysli to obrażanie się. Zadarłam głowę do góry, znikąd zaczał padać dość gęsty śnieg. Uśmiechnęłam sie lekko, kocham śnieg. - Ty mnie ignorowałeś 4 lata...
- Nie ignorowałem. Po prostu nigdy za mną nie biegłaś prosząc o zatrzymanie się. - Odparł wzruszając lekko ramionami. Zatrzymał się. - Ale to co zrobisz to już tylko twoja decyzja. - Dodał spokojnym tonem.
- Ignorowałeś. I ostatnio byłeś taki... Chłodny. - Szepnełam patrząc na śnieg, który barwą przypominał mi jego oczy, tak samo czyste, białe, chłodne. Ale mimo tego zimna kiedy na niego patrzyłam czułam, że... chce żyć, tak po porostu. Dawały mi dziwne poczucie bezpieczeństwa, jak nic innego. - Jeszcze nigdy się tak nie czułam. - Szepnełam bardziej do siebie niż do niego.
- Taki już jestem Hiro. Taka mam już naturę. - Powiedział cicho również wpatrujac się w śnieg, Wyciągnął rękę na którą opadło kilka płatków które się po chwili rozpuściły. Uśmiechnął się lekko.
- Nie... - Zaprzeczyłam z uśmiechem. - Jeszcze nigdy na czyjś widok nie uginały mi się kolana, dłonie nie pociły, a serce nie przyśpieszało bicia. Jeszcze przy nikim nie czułam się tak bezpiecznie i pewnie. Jakbym... Mogła sięgnąć gwiazd, ale tylko z ta osobą... Wiesz o czym mówię?
- Wiem. - powiedział cicho i spojrzał na mnie ostrożnie. - I rozumiem doskonale o czym mówisz...
- I to przyjemne ciepło, nawet jeżeli to, co wydaje sie ciepłe jest tak naprawdę chłodne. - Dodałam cicho i westchnęłam oczarowana, nawet ta niewielką warstwa śniegu na uliczkach i dachach. Spojrzałam na swoje czerwone z ziemna dłonie. - Wracajmy do domu.
- Dobry pomysł. - powiedział z uśmiechem Neji. podszedł do mnie i objął mnie lekko ramieniem. - Usta zsiniały ci z zimna. - Zauważył trochę rozbawiony.
- WYbacz. - Powiedziałam cicho i zdjełam jego ramię. - Nie chcę zemdleć. - Wyjaśniłam i wróciłam do domu. Świetny babski wieczorek, po porstu boski...

Rini oder.... Tsuki 6/07/2009 22:38:38 [Powrót] Komentuj